listopada 20, 2015

Zeszytowy trening mowy







Przeglądając strony internetowe poświęcone logopedii natknęłam się na informację o konkursie, w którym można wygrać zbiór ćwiczeń logopedycznych. Ponieważ jestem mamą, która...

...bardzo potrzebuje takich zestawów do pracy z dzieckiem, szukam więc wszystkiego w temacie korygowania wad mowy.  A w związku z tym  zainteresowałam się tą pozycją. Nie czekając więc do zakończenia kokursu, postanowiłam zamówić egzemplarz przede wszystkim w celu ćwiczeń , ale i  z chęci opisania tego zeszytu.
Na konkretną ocenę oczywiście zdecydowanie za wcześnie, ale ogólnikowo kilka zdań mogę zamieścić. 



A na wstępie miła rzecz, ponieważ autorka zestawu, pani Marta Gastrowska-Kustra, w sposób przesympatyczny informuje co też będzie się działo podczas trningu mowy. A zwraca się zarówno do dzieci jak i ich rodziców. Od razu mi się to spodobało, bo widać, że diada rodzic-dziecko to nic innego jak zespół, który ma wspólny cel: praca nad właściwym sposobem  wymowy dziecka poprzez wesołą naukę i zabawę.




Podczas wertowania Zeszytu zauważyłam, że w  każdym zadaniu jest wskazówka dla rodziców dotycząca rozwiązania zadania. Zadanie dostosowane jest do wieku dziecka.

To co z pewnością jest dla mnie na plus  to wielozadaniowość, która czeka na dzieciaczki podczas tej przygody. To wcale nie oznacza wielkiego trudu. Odwrotnie. Polecenia  mają charakter zachęcający i zabawowy. Mnie i córce pracowało się dzisiaj super, co znaczy chetnie i wesoło. Znajdziecie tu 
  • różne wycinanki
  • możliwośći rysowania
  • dopsowywanie cieni
  • uzupełnianie brakujących wyrazów
  • czytanki
  • wymyślanie zakończeń historyjek...
             ... i inne, kreatywne  tego typu.

Pierwszym materiałem jest wyścig dwójki dzieci  na drodze wypełnionej wszelkimi przeszkodami typu Ś oraz Si. Wyścig polega przechodzeniu przez właściwe pola i odczytywaniu co jest na nich zapisane. 
 Drobny szczegół, ale miło, że autorka zadbała o dobranie imion bohaterów Asi i Jaśka - adekwatnych do jednostki problemowej. 



Na następnych stronach mamy tytuł 
Zdjęcia z wakacji Kazia gdzie zmagamy się z głoskami Ź/Zi. Zdaje się, że wszystko jest dopracowane i rzetelne. 
Na zdjęciu obok część wspólna: dla dziecka i rodzica. Malowanie wspomnień z wakacji. U nas zieleń oznacza piękne wody bajecznej Chorwacji, gdzie nam było cudownie. W dalszej części pracy dorysowałyśmy morze i kamyki po których chodziłyśmy bosymi stopami. Na samą myśl tęsknię za beztroskim czasem. Może i Wam uruchomi się chęć wspomnień?

:)

Ogólnie podręcznik oparty jest o materiał literowy w postaci: "k", "g", "l", "ś", "ź", "ć", "dź", "s", "z", , "c", "dz",, "sz", "ż", "cz" oraz "r". Trening zatem dotyczy właśnie tych - jak podaje  sama autorka -najtrudniejszych głosek, z którymi borykają się dzieci w trakcie ich rozwoju mowy. Ja jako mama dziecka z nieprawidłową wymową mogę potwierdzić pogląd.




Niewątpliwie zaletą jest też fakt, że ćwiczenia wcale nie są przeznaczone wyłącznie dla dzieci z wadą wymowy. Owszem, dla dzieci z wadami wymowy mogą być podstawą, ale wystarczą także jako ćwiczenia diagnozujące, obrazujące czy problem w mowie w ogóle występuje. W części dla rodzica autorka informuje na co zwrócić uwagę przy ćwiczeniu, i kiedy warto porozmawiać z logopedą. 










Dla rodziców uwagi, ale pozytywne 






punktu widzenia problemu podręcznik głównie skierowany jest do pracy z dziećmi ( 4, 5 letnimi), ale i także do dorosłych którzy z dziećmi pracują. Zatem przyda się pedagogom, nauczycielom, a przede wszystkim rodzicom.

Wersja estetyczna jest bardzo mnie zadowalająca, ponieważ nie lubię śliskiego, świecącego się papieru. Tutaj zastosowano stonowaną kolorystykę, która nie rozprasza uwagi, zachęca do oglądania kolejnych kart. Zeszyt ćwiczeń jest przejrzysty, czytelny. Chętnie się go użytkuje.

Polecam jako mama :) I życzę miłej zabawy :) Myślę, że ja się już nie rozczaruję. Zakładam, że ćwiczonka pozostaną tak sympatyczne, tak na końcu jak i na początku, a nasza dalsza współpraca z podręcznikiem będzie spełniała założony cel: poprawę mowy i chęć do nauki pomimo trudności.  



Koniec


  































Brak komentarzy:

Copyright © 2016 NiecoDziennik Mamy , Blogger